Bezbramkowy remis z Piastem Nowa Ruda to dla GKS Prochowiczanka Prochowice wynik, który smakuje jak zwycięstwo. Drużyna przez większość spotkania grała w dziesiątkę po czerwonej kartce dla Mateusza Zatwarnickiego, ale nie straciła koncentracji i dowiozła cenny punkt do końca.
Trudna sytuacja, wielki charakter
Już w pierwszej połowie Prochowiczanka znalazła się w bardzo trudnym położeniu. Po wykluczeniu Zatwarnickiego zespół musiał radzić sobie w osłabieniu przez resztę meczu. Zamiast się załamać, zawodnicy pokazali determinację i wzajemne wsparcie, walcząc o każdy metr boiska.
„Są takie mecze, w których wynik nie oddaje wszystkiego, co wydarzyło się na boisku” – podkreślił klub w relacji z wydarzenia.
Punkt o szczególnej wartości
Remis 0:0 w takich okolicznościach ma dla Prochowiczanki wyjątkowe znaczenie. Drużyna udowodniła, że potrafi zachować dyscyplinę i skutecznie przeciwstawić się rywalowi nawet w przewadze przeciwnika. To także sygnał, że zespół ma ambicję i nie zamierza się poddawać w walce o ligowe punkty.
Klub podziękował zawodnikom za zaangażowanie i serce zostawione na murawie, a kibicom za wsparcie z trybun. W komunikacie nie zabrakło też wezwania do dalszej walki: „Głowy do góry! Taką walkę chcemy oglądać w każdym spotkaniu”.
Prochowiczanka występuje w rozgrywkach 4. ligi, a mecz z Piastem Nowa Ruda był okazją do pokazania zespołowego ducha. Bez względu na tabelę, postawa drużyny w osłabieniu zasługuje na uznanie i może być fundamentem pod kolejne spotkania.
Źródło: Prochowiczanka Prochowice
Fot. facebook.com

