W pierwszym meczu pod wodzą nowego trenera seniorów Patryka Potycza drużyna Konfeksu musiała uznać wyższość Zrywu Kłębanowice, przegrywając 1:2. Spotkanie obfitowało w emocje, ale też w niebezpieczne zdarzenia, które zakończyły się wizytami zawodników w szpitalu.
Początek pod kontrolą
Pierwsze pół godziny należało do gospodarzy, którzy narzucili tempo i objęli prowadzenie. Akcję bramkową po podaniu Mykhaiła Kovalchuka wykończył Witold Wisowaty. W 40. minucie bliski podwyższenia wyniku był Jakub Czuchnowski, ale jego silny strzał z trudem obronił Błażej Dróżdż.
Kontuzje i kartki
Sędziowie pokazali w całym meczu dziesięć żółtych kartek, jednak nie zapanowali nad przebiegiem gry. Brak zdecydowanej reakcji doprowadził do groźnych starć. W jednym z nich ucierpiał były zawodnik Konfeksu Bartosz Krupa, który z impetem wpadł w interweniującego przed polem karnym Błażeja Morawskiego. Obaj zawodnicy wymagali pomocy medycznej i zostali przewiezieni do szpitala. W doliczonym czasie gry obrońca gospodarzy sfaulował skrzydłowego gości w polu karnym, a rzut karny pewnie wykorzystał Yurii Radchenko.
Druga połowa i kolejne osłabienie
Po przerwie Konfeks stracił kolejnego zawodnika – Oliwier Radomski opuścił boisko z kontuzją i również trafił na SOR w Legnickim Szpitalu. Z upływem czasu inicjatywę przejmowali goście, którzy mieli swoje okazje. W 66. minucie Igor Jurkowski wygrał pojedynek sam na sam z Bartoszem Macudzińskim, a w 81. minucie Ivan Luzan trafił w słupek.
Nie zabrakło kontrowersji. Przy dośrodkowaniu z rzutu wolnego Patryk Porczak został wyraźnie pchnięty przez Macieja Sobotę w polu karnym, ale sędziowie nie odgwizdali przewinienia. Chwilę później Porczak zatrzymał kontrę rywali, chwytając zawodnika gości, za co otrzymał żółtą kartkę. Jego rywal, który po gwizdku powalił napastnika Konfeksu, został ukarany jedynie napomnieniem.
W końcówce Macudziński wbiegł w pole karne i został podcięty przez obrońcę gospodarzy. Sędzia wskazał na jedenasty metr, a Radchenko ponownie nie dał szans bramkarzowi.
Najważniejsze zdrowie
Konfeks przegrał mecz walki 1:2, czując niedosyt z powodu decyzji sędziowskich. Jednak najważniejsze jest zdrowie poszkodowanych – Błażeja, Oliwiera i Bartka, którym życzymy szybkiego powrotu do formy.
W najbliższą sobotę 3 października o godzinie 15:30 Konfeks zmierzy się na własnym obiekcie z beniaminkiem, drużyną Unia Szklary Górne. Będzie to pierwsze ligowe spotkanie tych drużyn. Kapitanem rywali jest były zawodnik Konfeksu Dominik Pazio, który rozegrał dla klubu 230 spotkań i strzelił 11 bramek.
Źródło: Klub Sportowy Konfeks Legnica
Fot. facebook.com

